Międzyepoka 1764-1863. Propozycja badawcza

 „Zdaje mi się, że odkąd świat światem, nigdy nie było takich przemian we wszystkim jak przez przeciąg życia mojego. Wszystko się bowiem odmieniło: stan, obyczaje, religia, ludzie, tak że gdyby człowiek nie sięgający pamięcią naszych dawnych czasów mógł mieć przed oczyma, co było dawniej, nie poznałby swojej ojczyzny, a jeszcze mniej by ją poznał wskrzeszony starzec, co przeżywszy panowanie dwóch Sasów, w początkach Stanisława Augusta rozstał się z tym światem”1.

W utworach i wypowiedziach pisarzy polskiego oświecenia i romantyzmu można by wskazać wiele analogicznych sądów i ocen współczesności, podobnych do zacytowanych tu początkowych zdań gawędy Palestra staropolska z Pamiątek Soplicy Henryka Rzewuskiego, których narracja prowadzona jest z perspektywy lat 20. XIX wieku. Zarówno ludziom oświecenia jak i romantykom towarzyszyło bowiem poczucie życia w czasach przemiany i przełomu, odmiennych od tego, co było dawniej, jak i (w niektórych przypadkach) odmiennych również od tego, co – według ich przewidywań – miała przynieść przyszłość. (…)

Taki typ przeżywania współczesności przez ludzi epoki przełomu XVIII i XIX wieku znajduje pełne potwierdzenie w ocenach historyków. Jak pisze Ryszard Kołodziejczyk: „pomiędzy rokiem 1750 a 1850 (…) nastąpiło rozerwanie dotychczasowej ciągłości historycznego rozwoju w Europie i na całym świecie. Obraz życia ludzkości w połowie ubiegłego (tzn. XIX) wieku zasadniczo różnił się od okresu sprzed lat stu, i to przede wszystkim pod względem cywilizacyjnym”2. Odczucie życia w świecie poruszonym przybierało u oświeconych i u romantyków niezliczoną ilość form, w zależności od różnych punktów widzenia i różnych pojęć o świecie. Ale sam typ uczestnictwa w procesie wielkiej historycznej zmiany wydaje się stanowić wspólny element obu światopoglądów. Pod tym względem zarówno oświeceni jak i romantycy znacząco różnią się od ludzi baroku (nie mówiąc już o epokach wcześniejszych). Z drugiej zaś strony, jedni i drudzy zdają się być pierwszymi reprezentantami świadomości typowej dla wszystkich następnych generacji poddanych mechanizmowi cywilizacyjnego przyspieszenia w czasach nowożytnych i nowoczesnych.

Do połowy XVIII wieku Europejczycy byli przekonani, że żyją w świecie stworzonym przez Boga, który jest najlepszym z możliwych światów, rządzonym – jak dowodził Aleksander Pope w Wierszu o człowieku – przez niezmienne, obiektywne prawa natury. W kolejnym stuleciu narodziła się świadomość historyczna, że ludzie żyją w świecie stworzonym przez nich samych, a właściwie nie tyle stworzonym raz na zawsze, ile tworzonym stale i na bieżąco. Odtąd typową cechą myślenia każdego następnego pokolenia stało się przekonanie, że w czasach, w których żyje ta właśnie generacja, zachodzi jakiś szczególny przełom lub zwrot, że współczesność stanowi początek lub schyłek, świt lub zmierzch jakiejś większej całości dziejowej; że jako odcinek historii owa współczesność pozostaje w dynamicznej relacji z innymi odcinkami podobnymi lub z historycznymi całościami wyższego rzędu – jako taka czy inna epoka, neo-epoka, post-epoka, lub „międzyepoka”. (…)

Andrzej Waśko

1 H. Rzewuski, Pamiątki Soplicy, oprac. Z. Lewinówna, Warszawa 1978, s. 182.

2 R. Kołodziejczyk, Przeobrażenia gospodarcze i społeczne w europie powiedeńskiej [w:] prac.zbior. pod red. W. Zajewskiego, Europa i świat w epoce restauracji, romantyzmu i rewolucji, 1815-1849, Warszawa 1991, t. I, s. 71. Syntetyczne wprowadzenia w interesujące nas konteksty literatury (gospodarka, urbanizacja, dzieje nauki, itd.) zawierają też wcześniejsze tomy tej serii, prace zbior. pod red. B. Leśnodorskiego, Polska w epoce Oświecenia. Państwo, społeczeństwo, kultura, Warszawa 1971 i pod red. S. Kieniewicza, Polska XIX wieku. Państwo, społeczeństwo, kultura, wyd. 3, Warszawa 1986.

Całość tekstu dostępna tutaj