Janusz S. Gruchała - Uwagi o wydawaniu tekstów XIX-wiecznych

Moje doświadczenia edytorskie są związane z wydawaniem tekstów literackich i paraliterackich wieków dawnych, głównie z XVI i XVII wieku. Z pewnością jest to świat nieco odmienny od tego, który zakreślono jako przedmiot zainteresowania projektu Literatura i obyczajowość w Międzyepoce. Inna była wówczas organizacja rynku wydawniczego, inny status autora, a także obyczaje i przyzwyczajenia czytelnicze. Nie wiem, co z owych doświadczeń może być przydatne wydawcom tekstów późniejszych; mogę tylko mieć nadzieję, że rzemiosło edytorskie pozostaje wymaganiem i wyzwaniem w każdym przypadku.

Klasyczna tekstologia w odniesieniu do dzieł starożytnych, greckich i rzymskich, skupiała się przede wszystkim na ustaleniu tekstu, co wymagało skompletowania wszystkich przekazów, skolacjonowaniu tekstów obecnych w tych przekazach i odpowiedniego wykorzystania różnic lekcyjnych (wariantów). To wymaganie pozostaje w mocy przy każdym postępowaniu edytorskim.

 

Jak powszechnie wiadomo, postępowanie na etapie recensio prowadzić można (dokonuję tu pewnego uproszczenia) na dwa sposoby: obierając podstawę tekstową lub rekonstruując archetyp na podstawie wszystkich dostępnych przekazów. Tę drugą drogę zastosował jako pierwszy w połowie XIX wieku niemiecki filolog Karl Lachmann, dlatego niekiedy mówi się o metodzie Lachmannowskiej. Nie sądzę jednak, by przy pracy nad tekstami XIX-wiecznymi mogła ona być przydatna: najlepiej sprawdza się ona, gdy powstanie tekstu dzieli od najstarszego zachowanego przekazu długi czas (w wypadku autorów greckich jest to najczęściej ponad dziesięć wieków, przy wydawaniu klasyków łacińskich nieco mniej, ale też zwykle więcej niż 500-600 lat). Pozwala to nie brać pod uwagę możliwości istnienia redakcji autorskich, z których każda mogłaby mieć swoją własną tradycję, a to znacząco ogranicza stosowanie metody Lachmanna jako „kontaminacja u źródła” (Ursprungkontamination)...

Przeczytaj cały tekst